Gladiator II, czyli powrót na arenę w erze dwóch cesarzy

 English version below



Po obejrzeniu filmu po raz czwarty, mogę stwierdzić, że idąc na najnowszego Gladiatora należy pozbyć się przekonania, że jest to dzieło mające w jakiś sposób równać się z jego filmowym poprzednikiem i podstawą budowanej tu historii. Jestem skłonna powiedzieć, że film powstał po to, żeby przypomnieć nam jak ponadczasowym dziełem był "Gladiator".

Dla osób wrażliwych na historię, należy nastawić się na nieścisłości  jak Trojanie i Persowie walczący w bitwie pod Salaminą - jednak takie elementy odbiegające od rzeczywistości mają wskazywać na ukryte przesłanie:

Otóż Starożytny Rzym, od wieków traktuje się jako perłę wśród starożytnych imperiów, symbol mocy i splendoru połączonego z obrzydliwym wręcz przepychem. Nikt nie wspomina o ludziach, którzy cierpieli głód i choroby, uciskani przez klasy wyższe w imię ambicji i ciągłych podbojów, żeby mieć więcej i więcej terytorium.

Aż do teraz.

Dwie postacie, które budują film - Hanno (Paul Mescal) i Acacius (Pedro Pascal), a zwłaszcza ten drugi, sprzeciwiają się tyranii próbując odmienić losy zwykłych mieszkańców. 

Acacius, choć jest postacią fikcyjną i pojawia się na ekranie zdecydowanie zbyt mało czasu, prezentuje wszystko to, co cenić można u archetypu bohatera - antagonisty, oddającego szacunek nawet ludziom, których będzie musiał zabić. Przy tej okazji wspomnę jeszcze, że Rzymianie skandujący czyjeś imię, zawsze będą sprawiać ciary na całym ciele.

Bracia bliźniacy Geta i Karakalla (oczywiście pomijając wszystkie historyczne nieścisłości), zostali przedstawieni wręcz nad wyraz dobrze - groteskowo wymalowane twarze, nieracjonalne zachowanie podkreślają to co powinny - szaleństwo, które doprowadziło ucisku zwykłych obywateli.

Wątki wiążące z pierwszym filmem splatają się w miarę logiczną całość - główny bohater otrzymuje cel, który wypełnia podejmując ciekawe wybory, przechodząc swego rodzaju wewnętrzną przemianę.

...

Gladiatora II należy potraktować jako jeden z naprawdę nielicznych filmów o Starożytności, które aż miło się ogląda - od niezwykle rozbudowanych morskich scen batalistycznych aż po zwykłe rozmowy między bohaterami, które dotykają wciąż tak aktualnych tematów.


9/10 - po prostu za dobrą zabawę, która nie znudziła mnie mimo tak długiego czasu trwania filmu.


Eng

After my fourth rewatch of the movie I can confirm that when you go to see Gladiator 2, you just have to be free of all the expectations that it is something comparable to the first one. There is no competition between them as we all know where the foundations are coming from. In my opinion Gladiator 2 came to life to remind us about the greatness of the first one.

To my felow historians - there will be a few things disturbing for you, the first one being the battle between Trojans and Persians fighting in the battle of Salamis. But hear me out! I do believe that such aspects are intentional:

The Ancient Rome is always consider the paragon out of every ancient empires. It is the so-called symbol of power and filthy richness. But nobody actually talks about the low class habitants that suffered on the daily basis from famine and illnesses, cause the emperors were more interested in gaining influences and leading the wars.

Until now.

Two leading characters - Lucius (Paul Mescal) and general Acacius (Pedro Pascal), try to change something for the people.

Acacius, apart from being a fictional character and being on the screen for too little amount of time, represents everything that you're looking for in the hero archetype - he's giving the honours and respect to the people that he would have to kill.

Just let me mention one thing - the romans chanting somebody's name... dear God... immediate goosebumps.

The twin brothers Geta and Caracalla (of course looking past the historical inaccuracy), are presented in the marvelous way - their grotesque make-up, irrational behaviour - highlight the real truth - the madness that was very common back then.

The plot connecting Gladiator 2 to the first one is done quite right - let's say merely logical at some point but you should treat this one as the very good piece about the ancient world and Roman Empire (you can count those on one hand) and in the movie is very pleasant to watch. 

From the naval scenes to the conversations between Ravi and Lucius that are so accurate nowadays - it's a solid experience.

9/10 - beause I wasn't bored despite the screening time


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Throwback - RED ONE - Czerwona jedynka *spoiler alert

Civil War - recenzja na gorąco

The Brutalist